Od paru godzin słyszę tylko pikanie jakiegoś urządzenia.
Nie mogę otworzyć oczu, ani nic powiedzieć, czuję się taka bezbronna. Nie
pamiętam nic, jak się tu znalazłam, jak się nazywam i kim jestem. Nic
kompletnie, zero, pustka. Ale wiem, że jestem mega wkur**ona, nie wiem
dlaczego, przez kogo, ale jestem, tak jakbym miała to wrodzone – wkur**enie to
jedyne co teraz czuję. Ktoś wszedł do sali i zapytał jakąś babkę (chyba) jak
się czuje Angie Sparks, a biorąc pod uwagę, że chyba nikt nie leży ze mną na sali
to ja. Dobra już połowa sukcesu za mną. Chyba z milion razy próbowałam otworzyć
oczy i nic. Stwierdziłam, że teraz pójdę spać, a jak się obudzę to spróbuję
kolejne milion. Po 15 minutach ciągle nie mogłam zasnąć. Spróbowałam otworzyć
oczy i nie uwierzycie, udało mi się. Jestem w szpitalu, ale z jakiego powodu?
Zauważyłam pielęgniarkę siedzącą przy biurku.
- Przepraszam. Mogłaby mi pani powiedzieć dlaczego tutaj
jestem? – zapytałam jej.
- Panie doktorze wybudziła się. – krzyknęła tylko i
wybiegła z Sali.
Po paru minutach wróciła ta sama pielęgniarka z lekarzem,
nawet przystojnym lekarzem. Podszedł do mnie, odkrył, podwinął piżamę i dotknął
mojego brzucha. Na początku czuła się dziwnie, ale gdy już go dotknął syknęłam
z bólu. Nic nie powiedział i dotknął mojej głowy, ta mnie nie bolała. Pokręcił
głową i na mnie spojrzał. Powiedział pielęgniarce, że zrobią mi EKG i USG i
wyszedł. To było bardzo dziwne, jakieś psychiczne. Kobieta wzięła moje łóżko i
zaciągnęła do jakiejś małej sali, gdzie był jakiś sprzęt do prześwietlania. Położyła
mnie na nim, a sama poszła po lekarza. Gdy przyszedł włączył maszynę i zaczął
badanie. Następnie podszedł do mnie i powiedział:
- Pani Sparks jak sama pani zauważyła ma pani amnezję,
ale to nie wszystko. Po tym badaniu stwierdzam jeszcze skurcze wątroby i tętniaka
mózgu. Jest jeszcze sprawa domu. Nikt nie zgłosił się jako twoja rodzina i
jeszcze nie wiem co z tobą zrobić, ale najprawdopodobniej trafisz do domu
dziecka. Bardzo mi przykro.
I odszedł tak po prostu. Właśnie dowiedziałam się o chorobie,
o której nie mam pojęcia, a on mnie tak zostawia. Jeszcze trafię do domu
dziecka to już jest przegięcie. Ale jak ja w ogóle trafiłam do szpitala? To
teraz nie ma znaczenia, ja się nie nadaję do domu dziecka. Seryjnie.
Pięlegniara odwiozła mnie na salę, gdzie czekał jakiś chłopak z kwiatami.
Dziwne, przecież leżę sama. Blondyn o niebieskich oczach podszedł do mnie i
chciał mi wręczyć kwiaty, ale pielęgniarka powiedział, że jestem na nie
uczulona i nie mogę ich wąchać.
- Angie tak się martwiłem. Myślałem, że coś ci się stało.
Tak dzielnie oddałaś wtedy Zayn’owi, ale ten głupi Louis musiał wtedy przyjść i
cię walnąć. Ja chciałem ci pomóc, ale nie mogłem. Zdążyłem zadzwonić po karetkę,
a oni szybko uciekli stamtąd ciągnąc mnie za sobą. Przepraszam. – mówił szybko,
ale ja i tak nie mogłam go sobie przypomnieć.
- Przepraszam, ale ja cię nie pamiętam. Mam amnezję i
skurcze wątroby i tętniaka mózgu, także przepraszam. I jeszcze chcą mnie oddać
do domu dziecka, bo nikt nie zgłosił się jako mój rodzic. Moje życie to jedno
wielkie gówno, ale przynajmniej wiem jak trafiłam do szpitala. Dziękuję za
pomoc i w ogóle, ale nie mogę sobie ciebie przypomnieć, przepraszam.
Spojrzałam na chłopaka, ale on miał łzy w oczach. Zrobiło
mi się go żal, więc go przytuliłam.
- Ale wiesz co możemy się poznać jeszcze raz. Cześć
jestem Angie Sparks, a ty?
- Niall Horan miło mi. – powiedział i się uśmiechnął. –
Opowiem ci o tobie co tylko zechcesz.
Powiedział i w tym samym momencie do sali wbiegł lekarz
krzycząc, że zaraz odbędzie się operacja. Pielęgniarka zawiozła mnie na blok
operacyjny, położyła na stole, a ja odpynęłam...
*********************************************************************************
Eloszki! Jest rozdział 5. Nexta dodam za tydzień lub za 3 dni, czyli czwartek. Polecam bloga Emily - this-is-love.blogspot.com <3
Will <3

Ooo ale smutny. Łezki tańczą po moich oczach. Genialne to jest. Czekam na następny!!! Dzięki za reklamkę. Pozdro! Xx
OdpowiedzUsuń<3
Usuń